Mikołajek

Mikołajek

Recenzja filmu: Mikołajek (Le Petit Nicolas)

komedia, film familijny
Reżyser: Laurent Tirard
Data premiery: 04.12.2009 (Polska) 30.09.2009 (Świat)
Produkcja: Francja

Premiera tej familijnej komedii miała miejsce w 2009 roku. Jej ekranizacja to prezent na pięćdziesięciolecie wydania pierwszej książki o przygodach małego Mikołaja autorstwa francuskiego pisarza z polskimi korzeniami – René Goscinny’ego. Razem z rysownikiem Jean-Jacques Sempe stworzyli kultową postać kilkuletniego chłopca poznającego świat dorosłych w latach pięćdziesiątych.

Jeśli ktoś czytał którąś z kilku książeczek o losach rozbrykanej grupki przyjaciół, to miej więcej wie, czego się mógł spodziewać po filmie, a z drugiej strony zawsze istnieje obawa, że ekranizacja okaże się totalną porażką. Oczywiście zawsze można się czepiać doboru aktorów do konkretnej postaci tym bardziej, że w pamięci ma się ilustracje z opowiadań. Jednak ten film nie powinien rozczarować nawet najwierniejszych fanów Mikołaja.

Głównego bohatera poznajemy w monecie, gdy jednemu z jego kolegów rodzi się braciszek, a on w sam w krótkim czasie znika na dłuższy czas ze szkoły. Wyobraźnia przyjaciół podsycana książkami przerabianymi na lekcjach sprawia, że zaczynają oni podejrzewać, że rodzice pozbyli się swojego pierworodnego, by całą miłość przelać na niemowlę. By było jeszcze zabawniej, Mikołaj zaczyna podejrzewać, że w najbliższym czasie jego rodzina się powiększy, a jego rodzice wywiozą go do lasu, jak rodzice Tomcia Palucha. I wtedy dzieciaki wpadają na pomysł „unieszkodliwienia braciszka”.

Fabuła główna i te poboczne dostarczają mnóstwa humoru, a dopełnieniem tego są poszczególne postacie chłopców. Uważam, że chłopcy zostali dobrani świetnie. Zwłaszcza chłopiec grający niezbyt rozgarniętego Kleofasa jest po prostu rewelacyjny. Do tego są jeszcze bogaty Gotfryd, gruby Alcest, który nie wypuszcza jedzenia z ręki, Maksencjusz, który jest bardzo wysportowany, Euzebiusz najsilniejszy w grupie, Rufus, który chce tak jak jego ojciec zostać policjantem, no i Ananiasz szkolny lizus i kujon, z którego wszyscy szydzą jednak nikt go nie bije ze względu na jego okulary. Czyli mamy tu przekrój chłopców, których znaleźć w każdej nawet współczesnej klasie.

Walorem tego filmu jest to, że obejrzeć do może każdy bez względu na wiek. Maluchy śmiać się będą z zabawnych perypetii i czasami głupich zachowań niektórych chłopców, a dla tych trochę starszych i dorosłych „Mikołajek” oprócz rozrywki ma jeszcze przesłanie, no i oczywiście pozwala nam na trochę nostalgii i wspomnień z własnego dzieciństwa. Film przypomina nam o sile przyjaźni nieoglądającej się na status społeczny i wygląd przyjaciół. Książka Gościnnego głównie kierowana jest dla chłopców, ale film polecić można każdemu i kiedy mamy już dość puszczania tych samych bajek na DVD naszym dzieciom zaproponujmy im „Mikołajka”, a sami też na pewno na jednej projekcji nie pozostaniemy. Zaletą jest też polski dubbing, który nie razi. Zarówno książeczki jak i film to świetny pomysł na prezent pierwszokomunijny lub na Dzień Dziecka.

 

Obejrzyj trailer filmu „Mikołajek”.

GD Star Rating
loading...
Mikołajek, 3.8 out of 5 based on 17 ratings

Oni mają swoje zdanie o filmach

Zostaw komentarz