Co za życie – recenzja filmu

Co za życieRecenzja filmu: Co za życie (Life or Something Like It)

dramat, komedia, romans
Reżyseria: Stephen Herek
Scenariusz: Dana Stevens, John Scott Shepherd
Premiera: 26.04.2002 (świat), 08.11.2002 (Polska)
Produkcja: USA

Lekki, ale trochę dający do myślenia. Całkiem przyjemny w oglądaniu, aczkolwiek w oczy kole nieudolność aktorów. Zapewne chcieli grać dobrze, ale coś im nie wyszło. Nominacja do Złotej Maliny dla Angeliny Jolie za rolę Lanie wcale nie dziwi.

Lanie to 30-letnia dziennikarka, która skupia się na karierze. Nie ma zbyt wiele czasu dla swojego przystojnego chłopaka – baseballisty Cala (Christian Kane) ani dla rodziny. Kiedy pewnego dnia, podczas nagrania programu nieznany bezdomny (Tony Shalhoub) mówi jej, że umrze dokładnie za tydzień, Lanie nie zamierza wierzyć w takie bzdury. Mimo to, odczuwa pewne obawy, dlatego postanawia spotkać się z dziwnym mężczyzną. Nadal twierdzi on, że Lanie zginie dokładnie za 7 dni. Przepowiada też parę innych wydarzeń. Kobieta nie chce wierzyć w opowieści – wydawałoby się – obłąkanego mężczyzny, jednak zauważa, że wszystkie jego słowa rzeczywiście się sprawdzają. Skoro Lanie zaczyna rozumieć, że nie ma ucieczki przed przepowiedzianą śmiercią, postanawia całkowicie zmienić swoje życie, przyjrzeć się sprawom, które zaniedbywała i naprawić błędy, które popełniła. Jedyną osobą, na którą będzie mogła liczyć w tym czasie, będzie nielubiany kolega z pracy – Pete (Edward Burns), który jako jedyny wie o przepowiedni.

Co za życie” nie jest przesadnie ambitne, hitem raczej też nie mogłoby się stać, a w dodatku obnaża niedostatki talentu wśród aktorów wcielających się w główne role. Mimo to, produkcja jest niezła. Komedia romantyczna uzupełniona pewną dozą tragizmu – mieszanka całkiem dobra, bo fabuła, choć prosta, była ciekawa. Nawet humoru trochę naprawdę można znaleźć, choć mam wrażenie, że w większości komedii romantycznych gdzieś się on gubi. W filmie Hereka wszystko jest wyważone. Nie ma tu przesadnej ilości zabawnych scen, które mogłyby zrobić z obrazu kolejną głupią komedyjkę. Nie ma też cukierkowego romantyzmu. Natomiast w pełni zrozumiały strach Lanie buduje atmosferę.

Film całkiem przyjemny i dający sporo do myślenia. Po jego obejrzeniu (pewnie nie po raz pierwszy) pojawia się pytanie „co bym zrobił, gdybym wiedział, że to ostatni tydzień mojego życia?”. No właśnie, co? Chyba warto się nad tym zastanowić…

Co za życie - kadr 1

Co za życie - kadr 2

Co za życie - kadr 3

Obejrzyj zwiastun filmu „Co za życie”.

GD Star Rating
loading...
Co za życie - recenzja filmu, 4.7 out of 5 based on 3 ratings

Oni mają swoje zdanie o filmach

Jeden komentarz

  1. Wszystkie filmy z moja ukochaną aktorką są mega:P Od 3 lat nie grała w żadnym filmie za jest najlepiej zarabiającą aktorką 😛 to coś o niej mówi! Angelina!!!!!!!!

    GD Star Rating
    loading...

Zostaw komentarz