Buntownik z wyboru

Buntownik z wyboru

Buntownik z wyboru (Good will hunting)

dramat, film obyczajowy
Reżyser: Gus Van Sant
Produkcja: USA
Data premiery: 17 kwietnia 1998 (Polska), 2 grudnia 1997 (świat)
Dystrybutor: Imperial

Słynny amerykański mit „od pucybuta do milionera” to częsty motyw filmowy. Co jednak jeśli pucybut ma wszelkie predyspozycje na zbicie fortuny jednak w ogóle nie ma na to ochoty? Na to pytanie odpowiada film Gusa Van Santa „Good Will Hunting” (polski tytuł „Buntownik z wyboru„).

Młody Will (Matt Damon) jest geniuszem. Mimo młodego wieku zgłębił wiedzę z wielu naukowych dziedzin, najlepszy zaś jest w matematyce. Pracuje jako pomywacz na uniwersytecie i z dziecinną łatwością rozwiązuje zadanie, które przygotował jeden z profesorów – światowa sława w dziedzinie matematyki. Profesor próbuje nakłonić geniusza do pracy na uniwersytecie, ten jednak woli towarzystwo swoich kolegów z tzw. „marginesu społecznego”. By uniknąć więzienia, Will musi udać się na terapię do psychologa i tak trafia na Seana Maguire’a (rewelacyjny Robin Williams), który poprzez terapię trafia do zamkniętego, ukrywającego swoje uczucia chłopaka.

Brzmi nieco banalnie, prawda? I tak też jest. „Buntownik z wyboru” to do bólu ckliwa opowieść o zatroskanym psychologu i młodym, gniewnym pacjencie. Mimo dużej dawki lukru, film ogląda się zaskakująco dobrze. Wielka zasługa w tym Williamsa, Damona i Bena Afflecka, którzy dobrym aktorstwem sprawiają, że aż chce uwierzyć się w tę historię. Także wątki drugoplanowe (romans Willa ze studentką, a także zatarg na linii profesor matematyki – Maguire) wprowadzają do filmu świeży powiew.

Wydaje się, że autorzy filmu (Damon i Affleck są autorami scenariusza, za który otrzymali Oscara) chcieli stworzyć głęboki i niebanalny film, który będzie zachęcał do własnych przemyśleń. Tak się jednak nie stało. „Buntownik z wyboru” nie jest ani filozoficzny, ani wstrząsający, ale to nie znaczy, że jest złym filmem. To dobre, spokojne kino. Każdy znajdzie w tym filmie coś dla siebie, coś co mu przypadnie do gustu. Dla mnie była to rola Williamsa i choćby dla niego warto ten film obejrzeć.

GD Star Rating
loading...
Buntownik z wyboru, 2.2 out of 5 based on 5 ratings

Oni mają swoje zdanie o filmach

Zostaw komentarz