Stań przy mnie

Stań przy mnie

Recenzja filmu: Stań przy mnie (Stand by me)

dramat, familijny
Reżyseria: Rob Reiner
Scenariusz: Raynold Gideon, Bruce A. Evans
Premiera: 08.08.1986 (świat)
Produkcja: USA

Piękna historia o przyjaźni nastoletnich chłopców, którzy wyruszają w jedną z najważniejszych, a przy okazji najtrudniejszych podróży swojego życia. Chcą zobaczyć ciało martwego chłopca, ale po drodze poznają samych siebie, doświadczając niezwykle silnych emocji.

Pewnego lata w Nowej Anglii czterech 12-letnich przyjaciół dowiaduje się, że ich rówieśnik został potrącony przez pociąg. Nikt jeszcze nie wie, gdzie znajduje się jego ciało, więc postanawiają znaleźć je i powiedzieć światu o tragedii. Wyruszają więc w pieszą wędrówkę, która zajmie im wiele godzin.

W trakcie wyjątkowej podróży będą mieli wystarczająco dużo czasu, żeby dowiedzieć się o sobie rzeczy, o których dotychczas nie mieli pojęcia. Zmierzą się z własnymi lękami i przyznają się do marzeń oraz wątpliwości. Wspólnie spędzony czas zbliży ich do siebie i uświadomi im, jak wiele tracą kończąc szkołę i wybierając inne drogi dalszej edukacji. Tymczasem okaże się, że po piętach depcze im kilku miejscowych opryszków, którzy także chcą znaleźć ciało, by zasłynąć w lokalnych mediach. Wśród nich jest brat jednego z nastolatków. Kto pierwszy dotrze do chłopca i stanie się bohaterem? O tym opowie nam jeden z głównych bohaterów, który wspomina całą historię z perspektywy dorosłego już człowieka.

„Stań przy mnie” nakręcono na podstawie książki Stephena Kinga pt. „Body”. To nieco zaskakujące, że autor jednych z najpopularniejszych pozycji należących do gatunku grozy z elementami fantasy napisał tak wzruszającą powieść. Jej adaptacja na pewno nie odbiega jakością od wydawnictwa, a kto wie, czy nie jest lepsza. Młodzi aktorzy świetnie spisali się w swoich rolach. Nic dziwnego, że każdy z nich kontynuował karierę na szklanym ekranie. Uwagę skupił, przede wszystkim River Phoenix, ale Wil Wheaton także świetnie spisał się w roli zagubionego 12-latka. Reżyser bardzo dobrze dobrał bohaterów. Nie tylko najmłodsi kontynuowali karierę. W filmie widzimy także Kiefera Sutherlanda oraz Johna Cusacka, a w dalszej części również doświadczonego już aktora, Richarda Dreyfussa.

Historia, która mogła zdarzyć się wszędzie, opowiedziana przez dorosłego mężczyznę z sentymentem wspominającego lata dzieciństwa – prosta fabuła, dobra gra aktorska i wzruszenie, które pozostaje na myśl o sile przyjaźni. Trudno nie docenić takiego filmu.

Obejrzyj zwiastun filmu „Stań przy mnie”.

GD Star Rating
loading...
Stań przy mnie, 4.0 out of 5 based on 5 ratings

Oni mają swoje zdanie o filmach

Jeden komentarz

  1. mac /

    kiedyś przez przypadek trafiłem na ten film, leżał w koszu z wyprzedawanymi DVD. kupiłem, oglądnąłem i byłem oczarowany 🙂 uwielbiam historie o dzieciństwie, a King jednak potrafi o tym pisać. dzieciaki często są bohaterami jego fabuł i opowiada o nich w sposób prosty, czasami schematyczny, jednak trafny.

    w „Stań przy mnie” czuć magię szczenięcych lat. tego dziwnego okresu, gdy mały świat złożony z kilku ulic wokół domu zaczynał się nagle rozrastać – okazywało się, że wszędzie dookoła jest tyle możliwości, nieznanych terenów. polecam 🙂

    GD Star Rating
    loading...

Zostaw komentarz